Jestem przesiąknięty chęcia wypowiedzenia słów na głos.
Od kilku dni jestem rozbity chyba emocjonalnie.
Kłębi się we mnie jakaś nie znana mi cholera nie wiem jak to nazwać.
Jakiś czas temu zacząłem terapię indywidualną i grupową także po sugestii Pani terapeutki.
Za namową żony także chodzę na terapię/spotkania dla par.
Dociera tam do mnie taka ilość informacji na różnego rodzaju że nie wiem na które mam reagować i jak.
Może to przeświadczenie ze nie tylko ja czegoś oczekuję po tych wszystkich terapiach mnie także drąży. Mam wrażenie że nie umiem jeszcze sam tego przeżywać w sobie, nie pozwalam tym odczucia mnie drążyć.
Po trochu liczę na to ze one same coś ze mną zrobią.
Dziś na terapii doszedłem do tego ze mam jeszcze jedno oczekiwanie abym sam wiedział ze jestem w czymś dobry.
Żebym sam wierzył w siebie.
Jak mi jedna z uczestniczek w ćwiczeniu prawiła miłe słowa (byłem w tym ćwiczeniu roślinką) to czułem się w środku dobrze.
Pewnie dlatego że to był ktoś kto mnie nie zna i on mnie akceptował, jakby wierzył w to co mówi i chciał dla mnie najlepiej.
Sam już tego nie potrafiłem zrobić, wydawało mi się to nie na miejscu, było trudne i niezręczne aby jej to mówić, choć wcale nie powinno być.
Bo niby co w tym złego i trudnego.
Mam tak także w stosunku do bliskich mi osób.
Nie umiem o nie dbać, podobnie jak pewien współgrupowicz, nie mam pojęcia jak to robić w sposób niesztuczny. Mnie się to takie wydaje.
Oczywiście także trzeba by traktować tę bliska osobę jako członka grupy takiej ogólnej w której się znajdujemy.
Obwinianie się samego siebie obwinianie przychodzi mi najłatwiej, ale generuje złość na innych bo chcę tę złość i niemoc na kogoś przerzucić.
potem koło się zamyka bo czuje się winny ze tak zrobiłem, i dochodzę do wniosku że najlepiej być biernym bo wtedy moze najmniej stracę
Ale nie wiem zupełnie co zyskam.
Jak na razie to nie wiem gdzie do końca moje miejsce.
I tu jest kolejne oczekiwanie:
Chcę mieć świadomość decyzji, chcę mieć siłę aby ponieść moje decyzje.
Chcę mieć zaparcie by pisać tu jeszcze jak mi najdzie potrzeba pomimo ze nie wiem czy to ktoś zobaczy.
Aby choć dla siebie pisać.